Czego nie lubię w podglądzie Windows 11

Redaktor NetMaster
Redaktor NetMaster
5 min. czytania

Nieco ponad tydzień temu oficjalnie zaprezentowano system Windows 11, a oficjalna wersja zapoznawcza pojawiła się na początku tego tygodnia. Ciekawi ludzie, w tym ja, wypróbowali już system i zrobili pierwsze wrażenie.

Ten artykuł dotyczy kilku rzeczy, które subiektywnie mogą wskazywać, że coś nie jest w porządku z przyszłym Windowsem 11, a niektóre niedociągnięcia, które zauważyliśmy w 10, nie zostały wyeliminowane, ale wydają się pogarszać. Na pokrewny temat: Czy powinienem uaktualnić do systemu Windows 11.

Uwaga: nie udaję obiektywizmu – niektóre rzeczy z punktu widzenia innych użytkowników mogą wręcz przeciwnie wydawać się zaletami. Ponadto myślę, że niektóre z zauważonych niuansów znikną wraz z wydaniem systemu, ale mogę się mylić.

Dyskutowano o tym również przy pracy z poprzednim systemem, ale w Windows 11 eliminacja jest niezauważalna, ale można zwrócić uwagę na nowe próbki.

O czym gadamy? Najbardziej zauważalnym z Windows 10, który jest zachowany w 11, jest klasyczny „Panel sterowania” i aplikacja „Ustawienia”:

Oczywiście możemy nauczyć się poleceń Win + R, których potrzebujemy, aby szybko uzyskać dostęp do niezbędnych ustawień, z czasem pamiętać, gdzie i co się znajduje, ale może to nie pomóc (patrz punkt 3 w sekcji „Czas” poniżej).

Powyżej to, co już zaobserwowaliśmy w poprzednim systemie. Windows 11 ma nowe przykłady, z których najbardziej godne uwagi są menu kontekstowe pulpitu i Eksploratora plików.

Co widzimy? Kliknięcie prawym przyciskiem myszy otwiera menu kontekstowe z nowym interfejsem, prawdopodobnie podobnym do platformy UWP (podobnie jak „Opcje”). Ale jeśli nie znajdziesz tego, czego potrzebujesz w tym menu „pierwszego poziomu” (na przykład wysyłanie na USB), witaj na drugim poziomie, klikając „Pokaż więcej opcji” (pokaż więcej opcji).

Świetnie: drugie menu działa już na poziomie „standardowych” bibliotek systemowych, różni się czcionką, wcięciami – wyglądem (a przy korzystaniu z „Basic Video Adapter” nie będzie nawet miał zaokrąglonych rogów).

Podczas prezentacji Windowsa 11 prezenter opowiedział sentymentalną historię o starym domu rodziców, w którym jak nie przychodzisz, wszystko jest znajome, czujesz się jak w domu, zgodnie z oczekiwaniami. Historia jest bez wątpienia bliska i wzruszająca. Następnie prezenter mówi, że Windows 11 jest taki sam – jak w domu. Daj spokój?

Tutaj zrobię zastrzeżenie, że poniższe mogą pozostać niezauważone dla młodych chłopaków „ty” z technologią, ale dla ich rodziców nie jest to fakt. Widzieć:

Istnieją inne podobne szczegóły, częściowo omówimy je w następnej sekcji.

W większości uwagi poczynione w pierwszej części artykułu i w mniejszym stopniu w drugiej marnują czas użytkownika:

Z jakiegoś powodu wydaje mi się, że powinni być tacy wyjątkowi ludzie, którzy wykorzystując swoje specjalne umiejętności najpierw wszystko liczą i organizują tak, aby średni czas dostępu do najbardziej potrzebnych funkcji był minimalny, a potem metodycznie to wdrażają. Tak, oczywiście, po drodze trzeba będzie coś poprawić, ale nie jestem pewien, czy powinno to być w duchu: „Wydaje się, że ten element jest bardziej odpowiedni dla tej sekcji, przenieśmy go tam za 5 lat, ale ten, przeciwnie, tutaj ”.

Ktoś może powiedzieć, że małe rzeczy są wszystkim, przyzwyczaj się do tego. Z drugiej strony możemy się zgodzić, że każdemu z miliarda użytkowników systemu Windows 11 zabieramy 1 sekundę dziennie za dodatkowe kliknięcia, 37 lat całkowitego „czasu pracy” na ten dzień nie zostało policzone.

Jeśli śledzicie doniesienia o Windows 11 i poprzednich wersjach systemu, zapewne czytaliście, że Microsoft ujednolici coś, usunie elementy odziedziczone po (bardzo) starych wersjach systemu, przerysuje ikony, czyli przywróci harmonię. Z moich obserwacji wynika, że ​​jeśli cokolwiek się dzieje, to tylko punktowo, ale globalnie – dodatkowe rozwiązania są po prostu warstwowe, przez co poszczególne elementy systemu są coraz bardziej zróżnicowane.

Gdzieś można to przypisać konieczności zachowania wstecznej kompatybilności. Ale nie zawsze. Powyższy obrazek jest przykładem z instalatora: tam, na różnych etapach, można znaleźć zarówno nowe elementy, jak i elementy systemu Windows 10 (wybaczalne), a przełączniki w „Ułatwieniach dostępu” są całkowicie odziedziczone po 8-ki.

I wreszcie o tym, co powoduje hałas w sieci, ale z mojego punktu widzenia nie wymaga wydatkowania zasobów ciała zwykłego użytkownika:

Zachęcamy do dzielenia się swoimi spostrzeżeniami, przemyśleniami, nieporozumieniami lub wsparciem związanym z Windows 11 w komentarzach.

Udostępnij ten artykuł