Windows 11 zbiera ogromną ilość danych użytkownika i przekazuje je nieznanym osobom

Redaktor NetMaster
Redaktor NetMaster
2 min. czytania

Windows 11 wysyła ogromne ilości danych użytkowników na adresy nie tylko należące do firmy Microsoft, ale także stron trzecich, w tym Google i firm zajmujących się badaniem rynku. Przekonali się o tym autorzy kanału YouTube PC Security Channel, którzy porównali aktywność sieciową najnowszej wersji Windows 11 i Windows XP.

Niektórzy zwolennicy teorii spiskowych twierdzą, że Windows 11 to przede wszystkim oprogramowanie szpiegujące i prędzej czy później wszystkie dane użytkownika trafiają na sprzedaż w ciemnej sieci. To stwierdzenie jest oczywiście mocno przesadzone, ale system naprawdę wykonuje dużo połączeń.

Oprócz licznych zasobów samego Microsoftu, dane są wysyłane na adresy dostawcy Akamai CDN, urzędu certyfikacji Digicert, Google, twórcy oprogramowania antywirusowego McAfee, projektu badań marketingowych ScorecardResearch oraz zaangażowanego w podobne działania Onetrust. Przygnębiający jest fakt, że cała ta aktywność sieciowa została znaleziona na laptopie z systemem Windows 11, który najpierw był podłączony do Internetu – zainstalowano tylko program Wireshark, który analizuje ruch.

Dla porównania autorzy eksperymentu postanowili powtórzyć go na maszynie z systemem Windows XP – analiza ruchu pokazała nieporównanie mniej niepokojący obraz: jedynym serwerem, z którym próbował się skontaktować stary system, był zasób Windows Update. Żadnych Google, MSN, Bing i jeszcze bardziej wątpliwych badań rynkowych.

System Windows 11 rozpoczyna przesyłanie wiadomości za pomocą wszystkich tych usług przy pierwszym połączeniu z Internetem, bez żadnej wskazówki dotyczącej pytania użytkownika o pozwolenie. Możliwości systemu najnowszej generacji znacznie przewyższają możliwości systemu Windows XP i można przypuszczać, że niektóre z tych funkcji nie mogą działać bez połączenia z Internetem. Lista zawiera jednak zasoby, które nie mają nic wspólnego z działaniem podstawowych funkcji systemu – po prostu zbierają dane użytkownika, poprawiając jedynie trafność reklam. Jednocześnie Windows 11 nie jest darmowy – użytkownicy płacą za system i za dołączone do niego narzędzia do gromadzenia danych.

Udostępnij ten artykuł