Międzynarodowy zespół naukowców przeanalizował dane z kilku źródeł i odkrył, że galaktyka Mały Obłok Magellana, będąca jednym z satelitów naszej galaktyki Drogi Mlecznej, zawiera dwie odmienne struktury, różniące się składem chemicznym. Są to prawdopodobnie pozostałości dwóch starożytnych galaktyk, które się zderzyły.
Gwiazdy w tych strukturach charakteryzują się różną koncentracją ciężkich pierwiastków, różnią się także składem obłoków molekularnych. Najbardziej prawdopodobną przyczyną takich różnic jest zderzenie dwóch starożytnych galaktyk, ale nie można wykluczyć scenariusza, w którym Mały Obłok Magellana rozpadł się na dwie części pod wpływem grawitacji galaktyki Wielkiego Obłoku Magellana.
Dane, które pozwoliły naukowcom dojść do takich wniosków, zebrano za pomocą radioteleskopu GASKAP-Hi znajdującego się w Australii, który służy jako prototyp obiecującego radioteleskopu SKA – będzie on największy na świecie. GASKAP-Hi pozwala znaleźć i zbadać strukturę neutralnych chmur wodoru. Ich gromady w Małym Obłoku Magellana od dawna interesują naukowców, ponieważ gwiazdy tej galaktyki zawierają bardzo mało metali w sensie astronomicznym – pierwiastków cięższych od wodoru i helu.
Do danych GASKAP-Hi badacze dodali informacje z orbitującego teleskopu GAIA i projektu badań w podczerwieni APOGEE. Po przeanalizowaniu wszystkich tych danych naukowcy odkryli, że Mały Obłok Magellana zawiera dwie odrębne struktury, które różnią się składem chemicznym i właściwościami populacji gwiazd w tych obszarach. Teraz naukowcy muszą znaleźć odpowiedź na pytanie, który z dwóch scenariuszy jest bardziej prawdopodobny: zderzenie dwóch starożytnych galaktyk czy wpływ grawitacyjny większej sąsiedniej galaktyki – Wielkiego Obłoku Magellana.