Virgin Orbit stwierdza, że ​​​​pierwszy start kosmiczny z Wielkiej Brytanii nie powiódł się z powodu problemów z filtrem za 100 USD

Redaktor NetMaster
Redaktor NetMaster
2 min. czytania

Virgin Orbit stwierdza, że ​​​​pierwszy start kosmiczny z Wielkiej Brytanii nie powiódł się z powodu problemów z filtrem za 100 USD

Pierwszy orbitalny start rakiety Virgin Orbit LauncherOne z Wielkiej Brytanii miał być kamieniem milowym dla firmy i regionu, ale zakończył się katastrofą. Teraz firma zorientowała się, że awaria była prawdopodobnie spowodowana awarią tylko jednego komponentu, który kosztował tylko około 100 USD.

Jak powiedział szef Virgin Orbit Dan Hart (Dan Hart) podczas imprezy SmallSat Symposium w Kalifornii, w tej chwili istnieją dowody na to, że przyczyną upadku rakiety było samoistne przemieszczenie się filtra w silniku drugiego stopnia przewoźnika.

Historyczna misja Start Me Up wystartowała z kosmodromu w Kornwalii w pierwszej połowie stycznia 2023 roku i początkowo nie było żadnych oznak kłopotów. Rakieta LauncherOne oddzieliła się od samolotu transportowego, a firmie udało się zgłosić separację pierwszego stopnia, po którym lot nie przebiegał zgodnie z planem. Wkrótce stało się jasne, że rakieta nie osiągnęła orbity zgodnie z planem. Według przedstawiciela firmy w drugim stopniu wystąpiła jakaś anomalia, która doprowadziła do przedwczesnego wyłączenia silników. Następnie elementy rakiety i ładunek spadły na Ziemię w uprzednio zatwierdzonym „bezpiecznym korytarzu”, rakieta nawet nie dotarła na orbitę ziemską.

Rakieta LauncherOne wyniosła satelity od siedmiu klientów, w tym z departamentów rządowych. Jednym z urządzeń na pokładzie był wspólny projekt wojsk brytyjskich i amerykańskich – CIRCE (Coordinated Ionospheric Reconstruction CubeSat Experiment). Virgin Orbit obiecał przeprowadzić dokładne śledztwo w sprawie przyczyny awarii. Firma nie zamierza jednak czekać na ostateczne wyniki i przygotowuje się do ponownego uruchomienia z Wielkiej Brytanii jeszcze w tym roku.

Trwa również śledztwo. Hart ogłosił to podczas szczytu w Kalifornii. Wyraził jednak zaufanie co do dokładności wyników oględzin wstępnych – filtr na pewno był na swoim miejscu w momencie uruchomienia silnika drugiego stopnia, co oznacza, że ​​już w locie ruszył ze swojego miejsca. Stwierdził też, że Virgin Orbit nie zamierza już korzystać z tej części i szuka teraz możliwych alternatyw.

Udostępnij ten artykuł
Dodaj komentarz