USA spóźniły się z sankcjami: chiński chip 7 nm dla Huawei Mate 60 Pro został wyprodukowany na sprzęcie ASML

Redaktor NetMaster
Redaktor NetMaster
4 min. czytania

Stany Zjednoczone aktywnie współpracują z Japonią i Holandią, aby uniemożliwić Chinom dostęp do zaawansowanej technologii półprzewodnikowej zastosowanej w chipie 7 nm dla Huawei Mate 60 Pro. Chińska firma SMIC, która stworzyła chip, wykazała możliwości produkcyjne, które wzbudziły poważne obawy w Stanach Zjednoczonych. Według wtajemniczonych SMIC korzystał ze sprzętu ASML w połączeniu z narzędziami innych firm, co wzbudziło w Waszyngtonie pytania o skuteczność kontroli zaawansowanych technologii.

ASML odgrywa kluczową rolę w globalnym łańcuchu dostaw chipów. Ma monopol na zaawansowane systemy do litografii w ultratwardym ultrafiolecie (EUV) potrzebne do produkcji najbardziej zaawansowanych chipów, a także dostarcza skanery litograficzne do produkcji półprzewodników w bardziej dojrzałych procesach.

ASML nigdy nie był w stanie sprzedać swoich systemów litograficznych EUV do Chin ze względu na ograniczenia eksportowe. Zdaniem analityków branżowych mniej zaawansowane systemy litografii w głębokim ultrafiolecie (DUV) można jednak wyposażyć w sprzęt do osadzania i trawienia, aby wytworzyć 7-nanometrowe, a być może nawet lepsze chipy.

Oczywiście proces ten jest znacznie droższy niż bezpośrednie wykorzystanie litografii EUV, co utrudnia skalowanie produkcji w konkurencyjnym środowisku rynkowym, ale chiński rząd jest skłonny ponieść znaczną część kosztów. Chińskie firmy od lat legalnie gromadzą zapasy sprzętu DUV, zwłaszcza po tym, jak w zeszłym roku Stany Zjednoczone wprowadziły kontrole eksportu, które następnie objęły Japonię i Holandię. Źródła podają jednak, że ograniczenia eksportowe nałożone na ASML pojawiły się za późno, aby powstrzymać postęp Chin w produkcji chipów.

Naciski ze strony Stanów Zjednoczonych skłoniły holenderski rząd do ogłoszenia zeszłego lata planów zakazania firmie ASML dostarczania Chinom bez licencji trzech z czterech najbardziej zaawansowanych modeli maszyn litograficznych DUV, drugiej najpotężniejszej kategorii sprzętu. Obecnie ASML może nadal eksportować te produkty do Chin, jednak od stycznia przyszłego roku dostawy zostaną całkowicie wstrzymane.

Chińscy producenci chipów zwiększyli w tym roku zamówienia na sprzęt litograficzny przed wejściem kontroli eksportu w 2024 r. Na Chiny przypadało 46% całkowitej sprzedaży ASML w trzecim kwartale, w porównaniu z 24% w poprzednim kwartale i 8% w pierwszym.

Nowe kontrole ogłoszone w tym miesiącu przez administrację USA jeszcze bardziej ograniczają eksport sprzętu litograficznego DUV. Zgodnie z nowymi przepisami ASML nadal będzie mógł dostarczać swoją najmniej zaawansowaną maszynę, NXT:1980Di, wyłącznie chińskim fabrykom produkującym starsze chipy. Będzie to miało wpływ na dostawy ASML do sześciu fabryk w Chinach, w tym jednego zakładu SMIC. Przewiduje się, że nowe ograniczenia eksportowe w USA i Holandii zmniejszą dostawy sprzętu ASML do Chin o 15%.

Eksperci uważają, że nowe amerykańskie ograniczenia w dostawach sprzętu litograficznego EUV odpowiadają obecnie ograniczeniom obowiązującym w Holandii. Stany Zjednoczone posunęły się jednak dalej w kwestii regulacji DUV, wywołując niezadowolenie: grupa holenderskich polityków, w tym prawodawcy z dwóch partii koalicji rządzącej, wezwała swój rząd do sprzeciwienia się nowym amerykańskim środkom.

Dyrektor generalny ASML, Peter Wennink, również publicznie sprzeciwił się tym środkom i ostrzegł, że mogą one zachęcić Chiny do opracowania konkurencyjnych technologii. „Im większą presję na nich wywrzecie, tym większe jest prawdopodobieństwo, że podwoją swoje wysiłki” – powiedział.

„Stany Zjednoczone przeprowadziły własny przegląd bezpieczeństwa. Mają do tego prawo” – powiedziała w tym tygodniu w parlamencie holenderska minister handlu zagranicznego Leisje Schreinemacher. Uważa, że ​​Unia Europejska powinna odgrywać większą rolę w dyskusjach z USA na temat kontroli eksportu wrażliwych technologii i planuje poruszyć tę kwestię z premierem Markiem Rutte w Brukseli.

Udostępnij ten artykuł
Dodaj komentarz