TSMC i GlobalFoundries zakończyły negocjacje w sprawie dotacji na budowę przedsiębiorstw w Stanach Zjednoczonych

Redaktor NetMaster
Redaktor NetMaster
2 min. czytania

Podpisana pod koniec 2022 roku „CHIP Act” w Stanach Zjednoczonych została przedstawiona wyborcom jako jedno z głównych osiągnięć ustępującej administracji prezydenta Bidena. Od wiosny tego roku Departament Handlu USA aktywnie rozdzielał dotacje na budowę fabryk chipów, ale były to dopiero wstępne porozumienia. Ostateczne zostaną osiągnięte wkrótce, TSMC i GlobalFoundries mogą znaleźć się w gronie pierwszych odbiorców rządowych środków.

O zakończeniu negocjacji pomiędzy amerykańskimi urzędnikami a zarządem TSMC i GlobalFoundries poinformował w tym tygodniu Bloomberg. Obecna administracja prezydencka USA spieszy się z dokończeniem zadania przed końcem swojej kadencji. Nie określono, kiedy zostaną podpisane ostateczne wersje porozumień pomiędzy rządem USA a tymi firmami. Wiadomo jednak, że kwoty przekazane firmom będą porównywalne z tymi, które przewidziano w umowach przedwstępnych.

Jeszcze w lutym GlobalFoundries obiecano 1,5 miliarda dolarów bezzwrotnych dotacji na budowę fabryki w stanie Nowy Jork i modernizację istniejących, a także 1,6 miliarda dolarów kredytów uprzywilejowanych. W kwietniu tajwańskie TSMC zgodziło się udzielić 6,6 miliarda dolarów bezzwrotnych dotacji i 5 miliardów dolarów pożyczek uprzywilejowanych, które zostaną wykorzystane na budowę trzech fabryk produkujących chipy w Arizonie, z których pierwsza rozpoczęła już produkcję próbnych produktów.

W sumie przypomnijmy, że tzw. „Ustawa Chipowa” pozwala na przeznaczenie 39 miliardów dolarów w postaci bezzwrotnych dotacji i przyzwoitej kwoty w postaci pożyczek uprzywilejowanych bezpośrednio na budowę fabryk w Stanach Zjednoczonych. Uczestnicy programu mogą także otrzymać 25-procentową ulgę podatkową od swoich nakładów inwestycyjnych. O wsparcie rządowe w tym obszarze ubiega się ponad 20 firm, w tym zagranicznych. Nie rozdano jeszcze około 3 miliardów dolarów dotacji, ale kluczowe projekty dla rozwoju krajowego przemysłu półprzewodników w USA już zwróciły uwagę władz amerykańskich. Jest bardzo prawdopodobne, że wiele umów z wnioskodawcami podpisze Donald Trump, który ma objąć urząd prezydenta USA w styczniu przyszłego roku. Dyrektor generalny Intela, Patrick Gelsinger, w zeszłym tygodniu ubolewał nad powolnością władz USA w koordynowaniu dotacji, ponieważ jego firma jest największym odbiorcą pomocy Departamentu Handlu.

Udostępnij ten artykuł