SpaceX zachował się nieodpowiedzialnie, gdy podczas jednego ze swoich startów kosmicznych w 2022 roku nie wysłał raportu do Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA) na temat bezpieczeństwa trajektorii orbitalnej satelity. W ten sposób SpaceX zagroziło bezpieczeństwu lotów kosmicznych. Jest to tym bardziej istotne, że problem bezpieczeństwa stale narasta, w tym nie bez aktywnego udziału samego SpaceX.
Zgodnie z zasadami FAA każdy operator startu kosmicznego wysyła analizę bezpieczeństwa trajektorii wznoszenia rakiety i separacji satelitów do biura FAA na tydzień przed startem. Obliczenia opierają się na fakcie, że prawdopodobieństwo zderzenia obiektów wynoszonych na orbitę z obiektami na orbicie nie powinno przekraczać 1:100 000. W przypadku wysyłania pojazdów załogowych parametr prawdopodobieństwa zderzenia jest zredukowany do 1:1 miliona Z jakiegoś powodu SpaceX nie udostępnił tych danych przed wystrzeleniem kolejnej serii satelitów Starlink 19 sierpnia 2022 roku.
Jak FAA wyjaśniła stronie internetowej Gizmodo, takie naruszenia podlegają karze grzywny w wysokości nie większej niż 262 666 USD za incydent. Po zbadaniu startu rakiety SpaceX Falcon 9 19 sierpnia zdecydowano o nałożeniu na firmę grzywny w wysokości 175 000 USD.SpaceX nie skomentował incydentu.
Źródło zastanawia się, czy większa odpowiedzialność nie zaszkodziłaby wszystkim, nie tylko SpaceX. Biorąc pod uwagę narastający problem kosmicznych śmieci i tysięcy konstelacji satelitów na orbicie, łamanie „niektórych zasad” powinno być surowiej karane. W przeciwnym razie doprowadzi to do chaosu i katastrof, a radzenie sobie z konsekwencjami będzie trudniejsze.