Rosyjskie firmy starają się chronić pracowników przed korzystaniem z usług Google

Redaktor NetMaster
Redaktor NetMaster
3 min. czytania

Stało się wiadome, że pracownicy dużych krajowych firm, korporacji państwowych i urzędów starają się chronić przed korzystaniem z usług Google, w tym Google Drive i Google Docs. W tym celu kierownictwo przedsiębiorstw kupuje korporacyjne usługi VPN, bramy sieciowe i zapory ogniowe, a także krajowe rozwiązania VDR, które pozwalają na stworzenie bezpiecznego analogu Google Drive, pisze Vedomosti, powołując się na znane źródła.

Korzystając z bramek sieciowych i zapór ogniowych, możesz ograniczyć dostęp pracowników do określonych zasobów. Jednocześnie VPN służy do zorganizowania bezpiecznego tunelu do wymiany danych pomiędzy użytkownikami, a VDR służy do zapewnienia wymiany dokumentów i stworzenia korporacyjnego storage’u, ale w bardziej kontrolowanym trybie.

Zwraca się uwagę, że w wielu dużych państwowych firmach w ciągu ostatnich kilku lat obowiązywały formalne zakazy korzystania z Google Docs i Google Drive do celów służbowych. „Firma ma listę rosyjskich usług zalecanych do użytku w komunikacji biurowej (do udostępniania plików, wideokonferencji itp.). Na tej liście nie ma usług Google ”- źródło cytuje przedstawiciela Rostelecom.

Według źródeł w VTB, Rostelecom i Rostec dostęp do usług takich jak Dokumenty Google z komputerów biurowych jest w zasadzie zablokowany. Pracując z własnych urządzeń, pracownicy korzystają z usług VPN, które również ograniczają możliwość interakcji z usługami stron trzecich. Nienazwane źródło powiedziało, że pomimo zakazu pracownicy firmy nadal korzystają z usług Google, chociaż wiele firm wielokrotnie aktualizowało wewnętrzne ograniczenia dotyczące ich korzystania.

Rozmówca z firmy zajmującej się bezpieczeństwem informacji powiedział, że w ostatnim czasie takich zleceń było kilka, m.in. z FSTEC, FSB i Ministerstwa Cyfryzacji. Jednocześnie zwraca się uwagę, że nie obowiązują ani instrukcje regulatorów, ani zakazy na poziomie firm. „Zarówno firmy, jak i agencje rządowe nadal korzystają z zagranicznych usług w komunikacji wewnętrznej” – powiedziało anonimowe źródło.

Spółki państwowe podążają za agencjami rządowymi, które od dawna zastępują w swojej pracy usługi zagraniczne rosyjskimi – powiedziała Ekaterina Mizulina, prezes Ligi Bezpiecznego Internetu. Jednocześnie wiele z tych firm zarządza obiektami infrastruktury krytycznej. „Za pośrednictwem zagranicznego oprogramowania wiele ważnych dla państwa informacji łatwo i po prostu płynie na Zachód. Dokumenty Google to usługa zagraniczna, a wszystkie dane są przechowywane w chmurze po stronie Google – wspomina pani Mizulina.

Udostępnij ten artykuł
Dodaj komentarz