Przeniesienie produkcji Apple do Indii będzie powolne i trudne

Redaktor NetMaster
Redaktor NetMaster
3 min. czytania

Indie zostały wybrane przez Apple jako kolejny region do rozszerzenia działalności produkcyjnej, ponieważ doświadczenia ostatnich lat związane z pandemią i sankcjami USA sprawiły, że firma nieco rozczarowała się Chinami. Eksperci tłumaczą, że migrację przemysłów do Indii będzie komplikował nieudolny system biurokratyczny i specyfika prowadzenia biznesu w tym kraju.

Przedstawiciel jednej z firm produkujących elektronikę w południowych Indiach ogólnie w rozmowie z Financial Times powiedział, że Apple trochę się spóźnił z tą inicjatywą i powinni byli zacząć przenosić produkcję do Indii pięć lat temu. W takim przypadku firma mogłaby czerpać korzyści z tej migracji już teraz, a w nowoczesnych warunkach dostosowanie się do lokalnych realiów zajmie co najmniej trzy lata.

Apple już zaczął wysyłać swoich inżynierów w dalekie podróże służbowe, aby pomóc partnerom firmy uruchomić produkcję tej marki w Indiach. Specjaliści zmuszeni są zmierzyć się z faktem, że lokalni producenci są mniej elastyczni w chęci szybkiego wprowadzania zmian w procesach biznesowych i technologiach niż chińscy partnerzy Apple. Ponadto po otrzymaniu kontraktu indyjscy kontrahenci wykazują znacznie mniejsze zainteresowanie reagowaniem na krytykę ze strony klienta.

Jak dotąd cierpi też jakość lokalnych produktów. Na przykład w jednym z indyjskich przedsiębiorstw zajmujących się produkcją części karoserii do produktów Apple wskaźnik defektów sięga 50%, a dla amerykańskiej firmy dążącej do zera defektów jest to szokująco wysoka liczba. Podczas pracy w południowych Indiach amerykańscy inżynierowie borykają się także z problemami infrastrukturalnymi. Na przykład muszą spędzać cztery godziny dziennie w drodze z miejsca zamieszkania do pracy iz powrotem, a produktywne spędzenie tego czasu przy komputerze utrudnia niestabilna komunikacja na trasie.

Indyjski konglomerat Tata chce zostać partnerem produkcyjnym Apple w tym kraju, obecnie rozważa zakup lokalnego tajwańskiego zakładu Wistron. To przedsiębiorstwo zorganizowało już montaż smartfonów Apple.

Analitycy Bain uważają, że wszystkie te trudności zostaną z czasem przezwyciężone, a do 2028 r. eksport towarów przemysłowych wytwarzanych w Indiach wzrośnie ponad dwukrotnie do 1 biliona dolarów pod względem wartości. Jedynie w kierunku elektroniki wolumen eksportu w tym okresie będzie rósł średnio o 40% rocznie. Władze indyjskie są gotowe promować rozwój lokalnej produkcji i nawet sprzeczności z Chinami w tym przypadku nie stoją na przeszkodzie, aby władze indyjskie wyrażały zgodę na tworzenie joint ventures przez chińskich dostawców komponentów z indyjskimi partnerami na zasadzie parytetu. Władze podatkowe Indii rozważają możliwość zmniejszenia obciążeń podatkowych importu komponentów wykorzystywanych do produkcji elektroniki w kraju.

Udostępnij ten artykuł
Dodaj komentarz