Produkcja baterii w coraz większym stopniu zależy od rzemieślniczego wydobycia kobaltu

Redaktor NetMaster
Redaktor NetMaster
3 min. czytania

Genewskie Centrum Biznesu i Praw Człowieka oraz Centrum Biznesu i Praw Człowieka. Stern University of New York University donosi, że rzemieślnicze wydobycie kobaltu jest kluczem do wzrostu globalnej produkcji baterii. Eksperci obawiają się, że brak regulacji państwowych dotyczących zakładów rzemieślniczych prowadzi do braku praw, ucisku i utraty zdrowia pracowników, często dzieci. Nabywcy surowców ponoszą odpowiedzialność za to, co się dzieje iw swojej mocy, aby to zmienić.

Kobalt, podobnie jak złoto, nikiel i szereg innych metali i minerałów, należy do tzw. „minerałów konfliktów” lub, jak je wcześniej nazywano, „minerałów krwawych”. Wszyscy czołowi producenci elektroniki, w tym np. Intel, konsekwentnie odnotowują mniejsze zakupy surowców ze źródeł związanych z konfliktami zbrojnymi czy wydobyciem rzemieślniczym. Wraz z rozwojem produkcji akumulatorów, bez których przyszłość pojazdów elektrycznych jest po prostu niemożliwa, na listę „minerałów konfliktu” wszedł także kobalt, którego 70% światowej produkcji pochodzi z Demokratycznej Republiki Konga.

Podobno małe kopalnie rzemieślnicze odpowiadają za 20% produkcji kobaltu w DRK. Oznacza to, że nie ma nawet minimalnych wymagań dotyczących płacy i bezpieczeństwa pracy. Eksperci apelują do nabywców surowców, aby nie filtrowali zakupów z kopalń państwowych i prywatnych handlowców – bez ilości prywatnych handlowców globalna produkcja baterii nie będzie zaspokojona – ale zamiast tego domagają się, aby praca kopalń rzemieślniczych była przetwarzana w tych samych ramach, co państwo te.

Chemaf Sarl (lokalny górnik), Trafigura, NGO Pact i lokalna spółdzielnia górnicza mają pozytywne doświadczenia z reorganizacją prywatnych kopalń Mutoshi. Co prawda pandemia COVID-19 i służby rządowe DRK zawiesiły inicjatywę, a warunki pracy w kopalniach Mutoshi stały się „jak dawniej”. Eksperci uważają jednak, że przy pewnej wytrwałości nabywców surowca w stosunku do właścicieli prywatnych kopalń można osiągnąć pozytywne trendy.

Światowe wydobycie kobaltu stanowi co najmniej 10% surowców rzemieślniczych i jest to ogromna liczba ludzi, których życie i warunki pracy muszą ulec poprawie, w przeciwnym razie przyjazne dla środowiska życie niektórych mieszkańców planety zamieni się w biedę i okaleczenie innych .

„Firmy muszą wykorzystać tę okazję do promowania formalizacji i odpowiedzialnego wydobycia kobaltu, aby przyczynić się do globalnej transformacji energetycznej, która jest nie tylko ekologiczna, ale i sprawiedliwa” – podsumowują autorzy raportu.

Udostępnij ten artykuł
Dodaj komentarz