Pięć lat temu Elon Musk wystrzelił swój elektryczny samochód Tesla w kosmos – teraz jest na orbicie Marsa

Redaktor NetMaster
Redaktor NetMaster
2 min. czytania

Minęło pięć lat od wystrzelenia przez SpaceX rakiety Falcon Heavy, która wyniosła w kosmos Teslę Roadster, której właścicielem jest szef firmy, Elin Musk. Teraz, zgodnie z obliczeniami, znajduje się mniej więcej na tej samej orbicie co Mars, ale daleko od samej planety.

Samochód elektryczny wykonał już 3,5 obrotu wokół Słońca i znajduje się obecnie w odległości 327 mln km od Ziemi na orbicie planety Mars, ale po przeciwnej stronie koła niż planeta – dane uzyskano na podstawie obliczeń, ponieważ obiekt nie był bezpośrednio obserwowany od 2018 roku. Nie można nawet z całą pewnością stwierdzić, czy samochód jest nienaruszony, ponieważ mógł zostać uszkodzony lub całkowicie zniszczony w zderzeniu z meteorytem. Naukowcy nie widzą sensu w jego obserwowaniu – obiekt nie ma żadnej wartości naukowej.

W 2020 roku urządzenie po raz pierwszy zbliżyło się do Marsa i do tej pory pokonało ponad 4 miliardy km. Samochód elektryczny symulował ładunek podczas pierwszego startu Falcona Heavy w lutym 2018 r. – wtedy, według samego Muska, szanse na powodzenie imprezy wynosiły około 50%. Rakieta wystartowała bezpiecznie i od tego czasu maszyna krąży wokół Słońca po eliptycznej orbicie, która przecina Ziemię i Marsa. Oprócz samochodu elektrycznego w kosmos wysłano wiele innych przedmiotów: manekina o imieniu Starman, powieść Autostopowicza po galaktyce Douglasa Adamsa oraz tabliczkę z nazwiskami pracowników SpaceX. Podczas startu Elon Musk powiedział, że pewnego dnia ludzie zbudują osady na innych planetach w Układzie Słonecznym, a potomkowie przechwycą Teslę Roadster i ułożą ją w muzeum.

Ale to nie stanie się szybko: dopiero w 2035 roku samochód elektryczny poleci ponownie na Marsa, aw 2047 i 2050 – na Ziemię. Naukowcy obliczyli również, że prawdopodobieństwo zderzenia obiektu z Ziemią w ciągu najbliższych 15 milionów lat wynosi 22%, a kolejne 12% to prawdopodobieństwo, że zderzy się on z Wenus lub Słońcem. Jeśli urządzenie „powróci”, prawdopodobnie zapadnie się lub spali po wejściu w atmosferę ziemską – obiekty kosmiczne tej wielkości rzadko zagrażają osadnikom.

Udostępnij ten artykuł
Dodaj komentarz