NASA przeprowadziła pełnowymiarowy statyczny test ogniowy silnika RS-25E, przeznaczonego do lotu na Księżyc

Redaktor NetMaster
Redaktor NetMaster
3 min. czytania

NASA przeprowadziła pierwszą udaną, pełną próbę ogniową silnika rakietowego RS-25E przeznaczonego do użytku w rakietach Space Launch System (SLS), które mają być używane w programie księżycowym Artemis. Choć pierwszy etap programu został pomyślnie zrealizowany jeszcze w listopadzie ubiegłego roku, agencja nie zamierza na tym poprzestać i przygotowuje kolejne starty, tym razem z udziałem astronautów.

Pierwszy pełny test został przeprowadzony przez NASA i wykonawcę agencji Aerojet Rocketdyne po raz pierwszy w połowie grudnia ubiegłego roku. Chociaż silnik RS-25 został po raz pierwszy użyty w promie kosmicznym w 1981 roku, NASA kilkakrotnie go modernizowała i nadal go używa, nawet po zakończeniu programu wahadłowców.

Wersja RS-25E to uproszczona wersja silnika rakietowego używanego w promach kosmicznych z lat osiemdziesiątych. Ten projekt jest wystarczający do zastosowania w pociskach SLS. Jeśli silniki wahadłowe były wielokrotnego użytku, to w tym przypadku nie jest to konieczne, a obniżenie kosztów projektu pozwala NASA zaoszczędzić znaczne środki. RS-25E otrzymał nową „głowicę”, dyszę i kontrolery, aw produkcji wykorzystywane są również nowe technologie, takie jak druk 3D.

Po raz pierwszy przeprowadzono pełny test – silnik pracował tyle samo czasu, ile powinien wytrzymać w rakiecie SLS. Wiadomo, że grudniowy test został przerwany po 209,5 sekundach przez system monitorowania silnika. Nowy test jest częścią testów certyfikacyjnych, których celem jest potwierdzenie możliwości wysłania ludzi na Księżyc. Z ciągiem 189 600 kg silnik jest najpotężniejszym silnikiem rakietowym na paliwo ciekłe w Ameryce i jednym z najbardziej wydajnych modeli, według portalu WCCFTech. Uważa się również, że jest to najbardziej wydajny silnik pierwszego stopnia na świecie.

Testy przeprowadzono na tzw. Fred Hayes Stand – obiekt to konstrukcja o wysokości około 60 metrów. Jednak sądząc po wideo, nawet on wyglądał na bardzo małego na tle uciekających kłębów dymu. Według NASA temperatura spalin RS-25 może przekraczać 3300 stopni Celsjusza. Użycie wody do chłodzenia spowodowało powstanie gęstych kłębów pary.

Oprócz testów silników, NASA odnawia obiekty w Centrum Kosmicznym im. Kennedy’ego i jednocześnie buduje trzy rakiety dla misji Artemis. Poprzedni test był pierwszym z serii. Właściwy test ogniowy rozpoczyna się na filmie od 14 minuty.

Udostępnij ten artykuł
Dodaj komentarz