Microsoft wypuści rewolucyjny system Windows nastawiony na sztuczną inteligencję

Redaktor NetMaster
Redaktor NetMaster
8 min. czytania

Na początku tego roku Panos Panay, dyrektor ds. produktu firmy, który kierował rozwojem urządzeń z systemem Windows 11 i Surface, opuścił Microsoft. Nowe kierownictwo dywizji w dalszym ciągu formułuje plan rozwoju platformy programistycznej na nadchodzące lata. Na tym tle portal Windows Central zebrał informacje dotyczące dalszego rozwoju Windowsa – nie będzie on zaskakujący – będzie on oparty na sztucznej inteligencji.

Według źródła Microsoft planuje powrót do corocznych wydań nowych wersji systemu Windows. Oznacza to, że w przyszłości gigant oprogramowania będzie co roku udostępniał większą aktualizację funkcji, zamiast kilku mniejszych aktualizacji Moment, jak ma to miejsce obecnie. Jednocześnie Microsoft nie zamierza całkowicie rezygnować z korzystania z aktualizacji Moment, ale teraz nie będą one głównym narzędziem dostarczania nowych funkcji.

Oczekuje się, że zmiany te wejdą w życie po wydaniu aktualizacji Hudson Valley w przyszłym roku. Oznacza to, że użytkownicy mogą spodziewać się jeszcze co najmniej jednej aktualizacji Moment dla aktualnej wersji systemu Windows 11, która ukaże się w lutym lub na początku marca 2024 roku. Jeśli chodzi o aktualizację Hudson Valley, będzie ona oparta na platformie Germanium, nad którą prace mają zakończyć się w kwietniu 2024 roku. Jednak Hudson Valley będzie gotowy do startu dopiero w sierpniu, a jego masowa dystrybucja spodziewana jest we wrześniu lub październiku 2024 roku.

Podobnie jak w przypadku platformy Cobalt i aktualizacji Sun Valley na rok 2021, Microsoft będzie kontynuował prace nad Hudson Valley latem, ponieważ niektóre funkcje są tworzone niezależnie od platformy. Należy zauważyć, że producenci OEM rozpoczną wysyłkę urządzeń Arm z systemem Windows opartych na platformie Germanium w czerwcu 2024 r.

Powodem tego jest Qualcomm i jego chipy Snapdragon X Elite. Urządzenia oparte na tych chipach wymagają zmian w platformie Windows, ponieważ producenci OEM nie mogą dostarczać urządzeń Arm z aktualną wersją Windows 11. Nie mogą też doczekać się jesieni, kiedy Hudson Valley będzie w pełni gotowa do premiery. Dlatego dostawy urządzeń Arm z systemem Windows opartym na germanie rozpoczną się latem. Oznacza to, że komputery Arm zaczną być dostarczane latem z wersją systemu Windows 11, w której brakuje większości nowych funkcji, ponieważ aktualizacja Hudson Valley po prostu nie będzie wtedy gotowa. Oczekuje się, że urządzenia te otrzymają jesienią małą zbiorczą aktualizację, która wprowadzi nowe funkcje.

Jeśli chodzi o samą aktualizację Hudson Valley, twórcy skoncentrują się na integracji z systemem operacyjnym funkcji opartych na sztucznej inteligencji. Jest prawdopodobne, że niektóre nowe funkcje AI będą wymagały procesora z wbudowaną jednostką przetwarzania neuronowego (NPU), aby poprawnie działać na urządzeniach konsumenckich, co przyspieszy obliczenia AI.

Jedną z głównych innowacji Hudson Valley będzie Windows Shell oparty na sztucznej inteligencji. Jego uzupełnieniem będzie ulepszony asystent Copilot AI, który będzie mógł stale pracować w tle, usprawniając wyszukiwanie, uruchamiając przepływy pracy itp. Według dobrze poinformowanych źródeł te innowacje będą „rewolucyjne”.

Oprócz tego Microsoft integruje funkcję szakala historii/czasu, która umożliwi cofanie się w czasie danych w aplikacjach i witrynach internetowych zapamiętanych przez Copilot, a także filtrowanie danych na podstawie różnych kryteriów. Sieci neuronowe usprawnią także wyszukiwarkę systemu Windows, umożliwiając przetwarzanie zapytań w języku naturalnym w celu znalezienia tego, co było wcześniej przeglądane lub uruchamiane na komputerze użytkownika. Na przykład, jeśli użytkownik nie pamięta nazwy żądanego dokumentu, może wprowadzić prośbę typu „znajdź dokument, który Bob wysłał mi kilka dni temu na WhatsApp”, a system Windows zrozumie i przetworzy taką prośbę.

Kolejną funkcją AI będzie narzędzie o nazwie Super Rozdzielczość, które będzie wykorzystywać jednostkę sprzętową NPU do skalowania wideo i obrazów w grach. Ulepszona zostanie funkcja „Napisy na żywo”, która będzie w stanie tłumaczyć w czasie rzeczywistym na wiele języków, niezależnie od tego, czy przetwarzane jest połączenie audio, czy wideo. Microsoft pracuje nawet nad tapetami opartymi na sztucznej inteligencji, które będą wykorzystywać uczenie maszynowe do identyfikowania warstw na dowolnym obrazie i nie tylko.

Oprócz sztucznej inteligencji Microsoft planuje dodać nowy panel Kreatywność do menu Start i Eksploratora plików. Będzie zawierał wszystkie usługi firmy, które można wykorzystać do tworzenia różnorodnych treści. Prawdopodobnie będzie zawierał skróty do tworzenia istniejących projektów i nawigowania do istniejących projektów w programach Designer, dokumentach Word, prezentacjach PowerPoint i nie tylko.

Twórcy zamierzają wprowadzić szereg ulepszeń w systemie oszczędzania energii. Oczekuje się, że w niektórych urządzeniach wydłuży to żywotność baterii nawet o 50%. Kolejna funkcja Green Energy ładuje urządzenie tylko wtedy, gdy system Windows ustali, że otrzymywana przez nie energia pochodzi ze źródła odnawialnego.

Wreszcie Microsoft eksperymentuje z nowym interfejsem pulpitu, który umieszcza elementy paska zadań, w tym zasobnik systemowy, na górze ekranu. Zmiana ta jest wciąż w fazie eksperymentalnej i najprawdopodobniej zostanie udostępniona dopiero w 2024 roku. Twórcy planują także wprowadzić szereg zmian w Hudson Valley, aby poprawić ogólną wydajność systemu, ale nadal nie wiadomo, o czym dokładnie mówią.

Tajemnicą pozostaje, jaki kształt ostatecznie przyjmie dolina Hudson na platformie germanowej. Nie wiadomo, czy będzie to nowa wersja Windowsa 11, czy też Microsoft zaprezentuje aktualizację jako Windows 12. Według źródła Microsoft jest zmęczony fragmentacją bazy użytkowników Windowsa. Platforma oprogramowania jest obecnie używana na około 1,4 miliarda urządzeń, z czego 400 milionów to komputery z systemem Windows 11. Oznacza to, że jest 1 miliard użytkowników systemu Windows 10, z których większość nie może dokonać aktualizacji do systemu Windows 11. Mając to na uwadze, opcja udostępnienia Hudson Valley jako Windows 12 może zaszkodzić wysiłkom firmy zmierzającym do ograniczenia fragmentacji bazy użytkowników. Microsoft nie podjął jednak jeszcze ostatecznej decyzji w tej kwestii.

W ubiegłym roku w mediach pojawiła się informacja o zamiarze Microsoftu modernizacji platformy Windows w ramach projektu CorePC (w niektórych źródłach Win3). W rzeczywistości mówimy o kontynuacji koncepcji tkwiącej w Core OS. Twórcy nadal zamierzają stworzyć modułową wersję systemu Windows, którą można łatwo dostosować do różnych rozmiarów i potrzeb klienta. CorePC będzie bezpieczniejszą wersją systemu operacyjnego, ponieważ pliki systemowe, sterowniki i krytyczne komponenty znajdują się na różnych partycjach dysku i są przeznaczone tylko do odczytu. Koncepcja ta umożliwi także szybszą aktualizację systemu Windows.

Jest prawdopodobne, że CorePC nigdy nie będzie oferowany jako aktualizacja istniejących urządzeń z systemem Windows. Platformy Windows i CorePC bardzo się od siebie różnią, dlatego aktualizacja CorePC nie będzie dystrybuowana. Co więcej, obie platformy mogą współistnieć równolegle, ponieważ aby przejść na Core, użytkownik będzie musiał kupić nowe urządzenie z preinstalowanym systemem operacyjnym. Oprócz tego Microsoft może wypuścić osobną wersję CorePC, która będzie konkurować z systemem operacyjnym Chrome w segmencie urządzeń budżetowych. Projekt ten nie ma nic wspólnego z Hudson Valley, więc jest mało prawdopodobne, że CorePC pojawi się w 2024 roku.

Udostępnij ten artykuł