Marsjański helikopter Ingenuity został przeniesiony w bezpieczne miejsce, gdzie będzie czekał przez dwa tygodnie bez komunikacji

Redaktor NetMaster
Redaktor NetMaster
2 min. czytania

Marsjański helikopter Ingenuity został przeniesiony w bezpieczne miejsce, gdzie będzie czekał przez dwa tygodnie bez komunikacji

W nadchodzących dniach Mars wejdzie w koniunkcję ze Słońcem. Dzieje się to mniej więcej raz na dwa lata. W tym okresie kosmiczna komunikacja z Ziemią będzie utrudniona, a nawet niemożliwa. Helikopter Ingenuity i łazik Perseverance na Marsie nie będą już otrzymywać poleceń i automatycznie ryzykują, że zrobią coś złego bez odpowiedniego nadzoru. Szczególnie musisz się martwić o mały helikopter, który sam w sobie jest bezbronny.

Zespół NASA wybrał miejsce, w którym helikopter może bezpiecznie pozostać na Czerwonej Planecie przez dwa tygodnie, gdy zostanie przerwana komunikacja z Ziemią. Helikopter Ingenuity odbył tam lot w dwóch etapach: krótkie loty 2 i 3 listopada. Lot nr 65 odbył się 2 listopada i trwał 48 sekund, podczas którego urządzenie zostało przesunięte o około 7 metrów, a 3 listopada Ingenuity wykonała bardzo krótki lot nr 66 o długości zaledwie 60 cm, który trwał zaledwie 23 sekundy.

Mars zacznie łączyć się ze Słońcem 11 listopada i wychodzić 25 listopada. Obecnie Mars, skierowany z Ziemi, będzie oddalony od Słońca o 2° lub mniej. Helikopter (i oczywiście łazik) zabrano wcześniej do najbezpieczniejszego miejsca na tym etapie podróży na Marsie i otrzymali instrukcje na nadchodzące dwa tygodnie. Teraz pozostaje tylko poczekać, aż połączenie z Marsem znów się ustabilizuje.

Helikopter Ingenuity przybył wraz z łazikiem na Marsa w lutym 2021 r. Swoje zadanie naukowe – udowodnienie w praktyce możliwości lotu lotniczego w rozrzedzonej atmosferze planety – zakończył wiosną tego samego roku. Od tego czasu helikopter towarzyszy łazikowi i pomaga mu w rozpoznaniu terenu. W czasie pobytu na Marsie helikopter przeleciał łącznie około 14,5 km, a lot trwał około 119 minut. Po krótkiej przerwie loty będą kontynuowane. Przed nami nowe rekordy.

Udostępnij ten artykuł
Dodaj komentarz