NASA poinformowała, że Kosmiczny Teleskop Hubble’a wznowi prace naukowe 8 grudnia. Obserwatorium pozostaje w trybie obserwacji serwisowej od końca listopada po serii awarii żyroskopów. Bez tych przyrządów precyzyjne nakierowanie teleskopu było niemożliwe. Po przeanalizowaniu sytuacji zespół NASA znalazł rozwiązanie i dziś teleskop powinien wrócić do służby.
System kontroli położenia Hubble’a ma sześć żyroskopów. 24 kwietnia 2024 roku „starzec” skończy 34 lata. Ostatnią wymianę wszystkich sześciu czujników przeprowadzono w 2009 roku, kiedy wahadłowce jeszcze latały. Dziś nie ma takiej możliwości. Dobra wiadomość jest taka, że teleskop umożliwia orientację wyłącznie na podstawie odczytów jednego żyroskopu, a w ostatnich latach działały już trzy z nich.
Awaria odczytów któregokolwiek z działających teleskopów powoduje przejście obserwatorium w tryb awaryjny. Po raz pierwszy w zeszłym roku zdarzyło się to 19 listopada. Dzień później inżynierowie NASA przywrócili teleskop do działania, ale dzień później kolejna awaria automatycznie spowodowała przejście obserwatorium w tryb gotowości. Nowe przywrócenie pracy i nowa odmowa 23 listopada. Następnie eksperci wyłączyli teleskop na długi czas i rozpoczęli dogłębną analizę problemu.
Wczoraj NASA ogłosiła, że problem awarii żyroskopów został rozwiązany poprzez zwiększenie ich czułości. „Na podstawie wyników zaobserwowanych podczas testów zespół zdecydował się na użycie żyroskopów w trybie większej precyzji podczas obserwacji naukowych. Instrumenty Hubble’a i samo obserwatorium pozostają stabilne i w dobrym stanie” – podaje agencja na swojej stronie internetowej.
Teleskop ma powrócić do prac naukowych dzisiaj (piątek 8 grudnia) po ponownym dostrojeniu wszystkich trzech żyroskopów. Żadna z nich nie zaginęła, co pozwala obserwatorium zachować margines bezpieczeństwa na wypadek nowych awarii.