„James Webb” po raz pierwszy w historii ludzkości zaobserwował burzę piaskową na planecie z innego układu gwiezdnego

Redaktor NetMaster
Redaktor NetMaster
3 min. czytania

Ludzie nauczyli się już znajdować planety w pobliżu odległych układów gwiezdnych i określać ich rozmiar, wagę i gęstość. Następna w kolejce jest analiza atmosfer i poszukiwanie oznak życia biologicznego. Obserwatorium kosmiczne Jamesa Webba rozwiązuje najnowsze problemy lepiej niż poprzednie instrumenty. Dzięki spektrometrom Webba obserwacja odległej egzoplanety VHS 1256 b po raz pierwszy dała cały szereg odczytów na temat składu powietrza, a nawet chmur świata z innego układu.

Wcześniej astronomowie mogli uzyskać wiarygodne informacje na temat jednego z parametrów składu atmosfery egzoplanety. „James Webb” zrobił to na kilka sposobów. Nie tylko rozróżnił metan, wodę, tlenek węgla i śladowe ilości dwutlenku węgla w widmie VHS 1256 b, ale był nawet w stanie rozpoznać pył i piasek z minerałów krzemianowych w jej chmurach. Z pewnym naciągnięciem możemy powiedzieć, że „Webb” obserwował burzę piaskową w obcym świecie.

Muszę powiedzieć, że astronomowie mieli szczęście z egzoplanetą VHS 1256 b. Ten świat jest stosunkowo młody – ma około 150 milionów lat i dlatego jest gorący. Temperatura chmur w górnej atmosferze VHS 1256 b sięga 830°C. Do pracy w takich warunkach przystosowane są spektrografy w podczerwieni obserwatorium. Dane są odbierane zarówno przez spektrograf bliskiej podczerwieni (NIRSpec), jak i instrument średniej podczerwieni (MIRI). Gdyby atmosfera VHS 1256 b nie była tak gorąca, jej widmo można było rozpoznać dopiero w procesie przejścia planety przez dysk gwiazdy dzięki przejściu światła tła przez atmosferę.

Jednak metoda tranzytowa ma również wadę. Światło gwiazd bardzo utrudniłoby uzyskanie danych na planecie. Koronografy i inne instrumenty pomagają z tym walczyć, ale wszystko ma swoje granice. Astronomom po raz drugi poszczęściło się z VHS 1256 b. Ta egzoplaneta krąży tak daleko wokół swojej gwiazdy, a dokładniej wokół pary swoich gwiazd (jest to układ podwójny), że światło gwiazd nie przeszkadza w obserwacji. VHS 1256 b dokonuje jednego obrotu na 10 tysięcy lat. To tak, jakby Pluton znajdował się cztery razy dalej od Słońca.

Widmo egzoplanety VHS 1256 b

Wreszcie egzoplaneta VHS 1256 b znajduje się stosunkowo blisko naszego układu – w odległości około 40 lat świetlnych, co pozwala Webbowi prowadzić pewne obserwacje. Teleskop niezawodnie zarejestrował, jak chmury piasku i pyłu krzemianowego wznosiły się i mieszały z masami powietrza podczas 22-godzinnego lokalnego dnia. Egzoplaneta VHS 1256 b stała się pierwszym jak dotąd obiektem o masie planetarnej, którego jasność zmienia się niezwykle w ciągu dnia. Można powiedzieć, że po raz pierwszy obserwujemy zjawiska pogodowe w obcym świecie i to naprawdę robi wrażenie.

Udostępnij ten artykuł