Import sprzętu do produkcji chipów do Chin wzrósł w ostatnim kwartale prawie dwukrotnie

Redaktor NetMaster
Redaktor NetMaster
2 min. czytania

Już same październikowe statystyki pokazały gotowość chińskich firm do zakupu importowanego sprzętu do produkcji chipów w dowolnych dostępnych ilościach. Dane kwartalne jedynie potwierdziły tę tendencję, pokazując wzrost kosztów zakupu importowanego sprzętu przez chińskich producentów chipów o 93% rok do roku do 8,7 miliarda dolarów.

Poinformował o tym Nikkei Asian Review, powołując się na dane chińskich organów celnych z początku tygodnia. W kierunku sprzętu litograficznego, jak wyjaśnia źródło, import wzrósł w ujęciu pieniężnym prawie czterokrotnie. Bezpośrednio w kierunku holenderskim urosła sześciokrotnie, a głównym beneficjentem takich zjawisk powinna być firma ASML będąca największym dostawcą skanerów litograficznych na świecie. Według własnych danych w zeszłym kwartale Chiny wygenerowały już 46% swoich przychodów za ten okres. Chińscy klienci dosłownie wymiatają sprzęt, który wciąż można kupić w warunkach ograniczeń eksportowych z USA, Holandii i Japonii. W statystykach finansowych działania te są wyświetlane z pewnym opóźnieniem – dostawa zamówionego sprzętu może zająć nawet do sześciu miesięcy.

Import sprzętu do produkcji chipów z Japonii do Chin wzrósł w ostatnim kwartale o prawie 40% w porównaniu z tym samym okresem roku poprzedniego. Stany Zjednoczone, które jako pierwsze nałożyły sankcje na przemysł półprzewodników w Chinach, zwiększyły dostawy specjalistycznego sprzętu do tego kraju zaledwie o 20%. O ile w 2021 r. do USA przypadało 17% chińskiego importu, to obecnie liczba ta nie przekracza 9%. W przypadku Holandii wzrósł on z 15 do prawie 30%, natomiast udział Japonii spadł z 32 do 25%. Jak podaje stowarzyszenie branżowe SEMI, w drugim kwartale tego roku Chiny odpowiadały za 29% światowych przychodów ze sprzedaży sprzętu do produkcji elementów półprzewodnikowych.

Udostępnij ten artykuł