Hogwart Legacy wydane na Nintendo Switch bez płynnego otwartego świata, ale „mogło być znacznie gorzej” – pierwsze testy i porównania
RPG akcji fantasy z otwartym światem Hogwart Legacy od Warner Bros. Games i Avalanche Software po kilku transferach trafiły na konsolę Nintendo Switch, jednak w nowej wersji nie pachnie magią.
Warto odnotować, że w oczekiwaniu na premierę autorzy nie spieszyli się z pokazywaniem Hogwarts Legacy na Switchu: pierwszy zwiastun pojawił się zaledwie kilka dni przed premierą i składał się wyłącznie z filmów wprowadzających, a nie rozgrywki.
Wyobraźcie sobie zaskoczenie graczy po premierze, kiedy zamiast płynnie otwartego świata w wersji Hogwarts Legacy na Switcha, czekali 30-50 sekund na załadowanie się po wejściu do kolejnej dużej lokalizacji lub nawet oddzielnego budynku.
Wydajność również jest daleka od stabilnej: pierwsze testy pokazują, że Hogwarts Legacy na Switcha cierpi z powodu regularnych (1-2 klatek/s) i niezbyt dużych (8-9 klatek/s) spadków oraz nierównego dostarczania klatek.
Aby Hogwarts Legacy działało poprawnie na Switchu, twórcy musieli wyciąć wiele elementów graficznych (patrz porównanie z PS5): tekstury, modele, oświetlenie, cienie, odległość rysowania, efekty i inne ucierpiałe elementy.
Recenzent kanału SwitchUp uważa, że w przypadku Hogwarts Legacy na Switchu wszystko „mogło być znacznie gorsze” (zobacz Mortal Kombat 1), jednak w obecnej formie gra nie zawiedzie jedynie tych, którzy nie znają wersji na inne platformy.
Hogwarts Legacy zadebiutowało w lutym na PC (Steam, EGS), PS5, Xbox Series X i S, a w maju trafiło na PS4 i Xbox One. Gra uzyskała 83-85% na Metacritic, sprzedała się w ponad 15 milionach egzemplarzy i zarobiła ponad 1 miliard dolarów.