Elon Musk w walce z Twitterem wezwał na pomoc byłego szefa firmy Jacka Dorseya

Rafał Nowakowski
Rafał Nowakowski
2 min. czytania

Prawni przedstawiciele Elona Muska, który stara się uniknąć kupowania Twittera na uzgodnionych w kwietniu warunkach, zażądali przez sądy Jacka Dorseya, który kierował firmą do listopada zeszłego roku, dostarczenia dokumentów i korespondencji z samym Muskiem w sprawie dyskusji na temat transakcji i liczby podejrzanych kont.

Źródło obrazu: Twitter, Wiadomości, które mają znaczenie

Jack Dorsey pełnił funkcję dyrektora generalnego Twittera do listopada zeszłego roku, a odszedł z zarządu firmy w maju, po tym jak Elon Musk ogłosił zamiar przejęcia aktywów sieci społecznościowej. Prawnicy miliardera zamierzają wykorzystać korespondencję z Dorseyem do obrony pozycji Muska w sądzie na Twitterze, a jednocześnie próbują uzyskać informacje od byłego prezesa firmy o statystykach dotyczących codziennej aktywnej bazy użytkowników. Przypomnijmy, że Elon Musk uważa, że ​​dane dostarczone przez Twittera dotyczące udziału kontrowersyjnych kont są niewiarygodne i dają powód do unikania kupowania aktywów firmy po cenie 54,20 USD za akcję.

Prawnicy Muska są również zainteresowani dowiedzeniem się od Dorseya o możliwości wykorzystania statystyk Twittera do określenia wielkości pakietu wynagrodzeń dla kadry zarządzającej i planowania finansowego. Dorsey i Musk wielokrotnie wyrażali wspólne zainteresowanie i podobne stanowiska w niektórych strategicznych kwestiach dotyczących rozwoju Twittera. To właśnie z Jackiem Dorseyem konsultował się szef Tesli po zakupie 9,1% udziałów w sieci społecznościowej w marcu tego roku. To początkowo pozwoliło Muskowi ubiegać się o miejsce w radzie dyrektorów firmy, ale odrzucił tę możliwość, woląc negocjować zakup aktywów Twittera w kwietniu. W tym momencie Dorsey poparł tę inicjatywę, nazywając Elona Muska „jedynym rozwiązaniem, któremu możesz zaufać . Do lipca Musk zmienił zdanie na ten temat, powołując się na brak jasnych informacji na temat liczby zarabiających użytkowników wśród odbiorców sieci społecznościowej.

Udostępnij ten artykuł