Dubaj powraca do planów uruchomienia latających taksówek w 2026 roku

Redaktor NetMaster
Redaktor NetMaster
3 min. czytania

Dubaj, futurystyczne miasto na Półwyspie Arabskim, planuje ponownie uruchomić latające taksówki, teraz do 2026 roku. Od 2017 roku handlowa stolica Zjednoczonych Emiratów Arabskich chce uruchomić latające taksówki w mieście, które szczyci się najwyższym wieżowcem świata i innymi cudami architektury. Plany te zostały ogłoszone na rozpoczynającym się dzisiaj Światowym Szczycie Rządowym w Dubaju.

Władca Dubaju, szejk Mohammed bin Rashid Al Maktoum, zapowiedział wznowienie programu latających taksówek. Tym razem Dubaj zaprezentował w reklamie elektryczną latającą taksówkę zbudowaną przez Joby Aviation z Santa Cruz w Kalifornii. Przedstawiciele Emiratów nie skomentowali wyboru amerykańskiego samolotu Joby Aviation zamiast zaprezentowanych wcześniej chińskich EHang 184 i XPeng X2 czy elektrycznego Volocoptera niemieckiej produkcji, które były wcześniej demonstrowane w Dubaju. Samolot Joby był prezentowany na Światowym Szczycie Rządowym w poniedziałek.

„Jesteśmy podekscytowani tą możliwością i aktywnie ją badamy” – powiedział Oliver Walker-Jones, rzecznik Joby Aviation. Ahmed Bahrozyan, urzędnik Urzędu Dróg i Transportu (RTA) emiratu, powiedział w poniedziałek, że projekt jest wciąż na etapie planowania. – Nie podpisaliśmy jeszcze umowy z żadnym partnerem – powiedział.

W tej chwili planowane są cztery „vertiporty”: na najbardziej ruchliwym międzynarodowym lotnisku świata w Dubaju, w samym centrum miasta, na sztucznym archipelagu Palm Jumeirah oraz w porcie jachtowym Dubaju. Każdy z nich będzie miał dwa lądowiska i cztery stacje ładowania latających taksówek.

„Uważamy, że są to atrakcyjne obszary z centrami biznesowymi i turystycznymi, które mogą stworzyć znaczny popyt” – powiedział Bakhrozyan. Ceny latających taksówek „będą takie same jak ceny limuzyn w Dubaju, może trochę wyższe”. Teraz stawki za limuzyny są co najmniej o 30% wyższe niż taksówki, a minimalny koszt przejazdu taksówką to 3,25 USD plus 0,50 USD za kilometr.

RTA na razie porzuci swój poprzedni plan dotyczący dronów. Obecnie planowane jest uruchomienie załogowych taksówek powietrznych z czterema miejscami dla pasażerów na pokładzie, co odpowiada specyfikacji urządzenia od Joby Aviation. Bakhrozyan zapewnił jednak, że testy bezzałogowych taksówek będą kontynuowane.

Prototyp Joby Aviation VTOL może przelecieć ponad 240 kilometrów na jednym ładowaniu, co wystarczy, aby latać non-stop do innych części kraju. Maksymalna prędkość wynosi 320 km/h.

Akcje Joby Avation Inc., notowane na nowojorskiej giełdzie papierów wartościowych, kosztowały w poniedziałek 4,20 USD za akcję. Głównym udziałowcem spółki jest Intel, między innymi inwestor – linia lotnicza Delta Air Lines.

Otwarcie nieba dla latających taksówek mogłoby znacznie złagodzić trudną sytuację na drogach w mieście liczącym ponad 3,5 miliona mieszkańców. Po drogach Dubaju porusza się ponad 1,8 miliona pojazdów, nie licząc pojazdów z sześciu innych emiratów.

Rząd Dubaju rozważa również wycofanie pojazdów benzynowych i wysokoprężnych przed planowanymi rozmowami klimatycznymi ONZ w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. To prawda, że ​​nie jest jasne, jak to się ma do planów zwiększenia wydobycia ropy naftowej.

Ponadto rząd Dubaju ma nadzieję, że do 2030 roku jedna czwarta wszystkich samochodów poruszających się po drogach Dubaju będzie bezzałogowa.

Udostępnij ten artykuł
Dodaj komentarz