DeepSeek stawia badania ponad przychody, w przeciwieństwie do OpenAI i innych amerykańskich konkurentów

Redaktor NetMaster
Redaktor NetMaster
5 min. czytania

Chiński startup zajmujący się sztuczną inteligencją DeepSeek skupia się na badaniach, a nie na przychodach, korzystając z nagłego wzrostu sprzedaży jego założyciela i miliardera Liang Wenfenga, który postanowił nie iść w ślady swoich rywali z Doliny Krzemowej.

Firma z siedzibą w Hangzhou musiała dostosować się do wzrostu popytu na bezpłatne usługi konsumenckie dostępne na jej stronie internetowej i w aplikacji, a także na płatne usługi oferowane przez użytkowników biznesowych. Jak podaje Financial Times, powołując się na dwa poinformowane źródła, przychody osiągnięte w zeszłym miesiącu po raz pierwszy pozwoliły na pokrycie kosztów operacyjnych. Zainteresowanie DeepSeek wzrosło w styczniu, gdy firma wypuściła niedrogi, logiczny model sztucznej inteligencji o nazwie R1, który działa porównywalnie z wiodącymi modelami amerykańskimi i chińskimi, ale jego koszty opracowania są znacznie niższe.

Klienci korporacyjni z branży medycznej i finansowej zaczęli aktywnie kupować dostęp do API od DeepSeek, aby rozwijać własne aplikacje w oparciu o modele V3 i R1. Popyt był tak duży, że startup musiał tymczasowo zawiesić rejestrację klientów z powodu braku zasobów na cele inne niż badawcze. Pan Liang nie wykazał żadnego konkretnego zamiaru natychmiastowego zarabiania pieniędzy dzięki DeepSeek. Zamiast tego firma skoncentrowała większość zasobów na opracowywaniu nowych modeli i tworzeniu silnej sztucznej inteligencji (AGI) o zdolnościach poznawczych porównywalnych z ludźmi. Szef niezależnej firmy dotychczas odmawiał również współpracy z chińskimi gigantami technologicznymi, funduszami venture capital i rządowymi, które wyraziły chęć zainwestowania w DeepSeek. Wręcz przeciwnie, trudno było nawet umówić się na spotkanie z tym zamkniętym w sobie biznesmenem.

Pojawienie się DeepSeek zaniepokoiło inwestorów, którzy mają wątpliwości, czy amerykańscy liderzy technologiczni, Google i OpenAI, utrzymają swoją przewagę, a także czy ogromne wydatki tych gigantów technologicznych na infrastrukturę AI są uzasadnione. Podejście chińskiej firmy znacząco różni się od podejścia wielu startupów z Doliny Krzemowej: OpenAI wykorzystało swoją pozycję lidera w dziedzinie sztucznej inteligencji (AI) do zbudowania ekosystemu usług komercyjnych wokół ChatGPT i rozpoczęcia generowania znacznych przychodów z dostępu do modeli AI za pośrednictwem interfejsów API. Od 2019 r. amerykańska firma przyciągnęła inwestycje o wartości około 20 mld USD i obecnie prowadzi rozmowy z grupą inwestorów kierowaną przez SoftBank w celu pozyskania kolejnych 40 mld USD przy wycenie 260 mld USD. OpenAI zatrudnia nieco ponad 2000 osób, a DeepSeek około 160.

Brak komercyjnych aspiracji firmy DeepSeek zadziałał na korzyść chińskich gigantów technologicznych Alibaba i Tencent, których ugruntowana infrastruktura i pakiety usług przyciągnęły dużą liczbę klientów korporacyjnych w ich kraju, co wzbudziło wątpliwości co do zrównoważonych źródeł przychodów tego startupu. Na przykład firma Apple wybrała model Qwen firmy Alibaba zamiast DeepSeek do wdrożenia funkcji sztucznej inteligencji na iPhone’ach w Chinach; Tencent odnotował wzrost sprzedaży, gdy udostępnił w swojej infrastrukturze chmurowej modele DeepSeek oparte na otwartym kodzie źródłowym — wybrała je około połowa klientów chmury tego technologicznego giganta, a około 20% zażądało wprowadzenia zmian. Ponieważ DeepSeek nie jest chętny do wprowadzania własnych produktów na rynek masowy, Tencent zintegrował modele startupu ze swoimi popularnymi aplikacjami konsumenckimi.

W ostatnich latach Liang Wenfeng, który prowadzi również fundusz hedgingowy, kupił około 10 000 akceleratorów AI Nvidia A100 i mniej więcej taką samą liczbę modeli H800, jeszcze zanim ich import do Chin został zakazany. W przyszłości spółka zamierza kupować sprzęt od innych dostawców; Dodatkowo firma otrzymała wsparcie od chińskiego rządu, który udostępnił jej dostęp do finansowanych przez rząd centrów danych, co częściowo zaspokoiło zapotrzebowanie firmy na zasoby obliczeniowe. W dłuższej perspektywie DeepSeek może uznać brak dostępu do zaawansowanego sprzętu firmy Nvidia za problem i rozważyć możliwość wyboru innego partnera. A aby uzyskać dodatkowe wsparcie polityczne, firma, jak uważają eksperci z branży, będzie musiała otworzyć się na fundusze rządowe. Inżynierowie firmy intensywnie pracują obecnie nad rozwojem modeli R2 i V4 — pierwotnie planowano, że te modele zostaną wprowadzone na rynek w maju, ale teraz firma zdecydowała się przyspieszyć prace.

Udostępnij ten artykuł