ASUS wprowadził na rynek płyty główne z serii DIY-APE Revolution, w których większość złączy została przesunięta na tył. Pomysł polega na tym, że w zmontowanym komputerze nie widać różnych kabli, które psują wygląd systemu i przeszkadzają w chłodzeniu. Upraszcza również okablowanie.

Pomysł przeniesienia złącz na tył płyty głównej nie jest nowy – Gigabyte oferuje już podobne rozwiązania w ramach serii Project Stealth. Wydała płytę główną Z690 Aorus Elite Stealth, w której złącza zasilania i złącza interfejsu znajdują się z tyłu. Gigabyte wypuścił także kartę graficzną GeForce RTX 3070 Gaming OC Stealth ze złączami zasilania na dolnej krawędzi, skierowanymi głęboko w obudowę. I do tego wszystkiego wyszła obudowa Aorus C300G Stealth z obudową dostosowaną do płyty głównej.


ASUS pokazał dwie płyty główne DIY-APE Revolution, które również mają złącza zasilania, a także złącza interfejsu, w tym SATA, przednie USB, wentylatory i inne, przeniesione na tylną stronę. ASUS zaoferuje podobne płyty dla obu procesorów Intela – oczekuje się modeli opartych na chipsetach B660, B760 i H610 – oraz dla układów AMD opartych na B650.

Ale co ważniejsze, w przeciwieństwie do Gigabyte, ASUS nie zamyka swojej koncepcji. ASUS pozyskał takich producentów, jak Lian Li, Cooler Master, Cougar, SAMA, Phanteks i Jonsbo, aby przyłączyli się do inicjatywy mającej na celu dostarczenie obudów kompatybilnych z płytami ASUS. Daje to znacznie większą szansę na rozpowszechnienie koncepcji.


Chociaż, oczywiście, ASUS jest bardziej skłonny do eksperymentowania i jest mało prawdopodobne, aby oferowane przez niego płyty główne natychmiast stały się powszechne. Są jednak szanse, że tajwański producent faktycznie rozpocznie rewolucję w okablowaniu PC. O czasie premiery płyt głównych z serii DIY-APE Revolution.