Astronomowie w końcu znaleźli źródło tajemniczego sygnału radiowego, narysowanego w 2013 roku

Redaktor NetMaster
Redaktor NetMaster
2 min. czytania

Ludzka cywilizacja promieniuje falami radiowymi w ogromnym zakresie – od iskierki zapłonu w silniku spalinowym po systemy komunikacyjne. Radio -astronomowie od dawna pogodzą się z tym i znaleźli sposoby na złagodzenie wpływu czynnika ludzkiego na sygnały z kosmosu. Niestety metody te nie pozwalają nam całkowicie wyeliminować wpływu, a nie we wszystkich przypadkach. Ale są dobre wieści: metody rekompensaty za fałszywe sygnały stają się lepsze, co pozwala naukowcom kontynuować pracę nad słuchaniem wszechświata.

W nieoczekiwanym kierunku badań nad sygnałami antropogenicznymi naukowcy z University of Brown in the USA (Brown University) awansowali. W 2013 r. Australijski radiowy teleskop z szerokiej anglean -antenna (MWA -Murchison Widefield macierz) był dziwnym sygnałem, którego pochodzenie było niewytłumaczalne.

Tablica anten MWA znajduje się w odległym obszarze kraju w specjalnej strefie monitorowania radiowego. Nawet nie wolno wejść na terytorium przez samochody z silnikami benzynowymi, tylko na oleju napędowym. Sygnał został prawie natychmiast zdefiniowany jako telewizja, ale w zasadzie nie powinien tam być. Ale było to również bardzo silne, co stawia naukowców w impasie.

„A tutaj przyszliśmy do nas” – mówi fizyk Jonathan Pober z University of Brown. – Powiedzieliśmy: „Trzymam zakład, że sygnał jest odbijany od płaszczyzny”. Obserwowaliśmy te sygnały przez prawie pięć lat, a kilka osób sugerowało, że były to samoloty odzwierciedlające programy telewizyjne. Uświadomiliśmy się, że być może w końcu będziemy w stanie potwierdzić tę teorię.

Naukowcy opracowali metodę rejestrowania sygnałów w bliskim polu, tworząc odpowiedni schemat promieniowania masywnego radia. Proponowana decyzja umożliwiła wzmocnienie programu telewizyjnego odzwierciedlonego od samolotów, który otworzył możliwość wykluczenia ich z tych obserwacji Radion wszechświata bez uprzedzeń do wyników naukowych. Nie ma lotów na 2013 r., Ale testowana dziś technika wykazała możliwość rejestrowania latających samolotów, a nawet określenia źródła transakcji.

Oczywiście nowa technika pomoże w przyszłych obserwacjach, chociaż radio -autonomowie mają inny problem – wdrażanie tysięcznych grup satelitarnych na niskiej orbicie. Ten problem nie ma jeszcze rozwiązania, ale to inna historia.

Udostępnij ten artykuł