Amerykański regulator sprawdzi korespondencję Sama Altmana pod kątem dezinformacji wśród inwestorów OpenAI

Redaktor NetMaster
Redaktor NetMaster
2 min. czytania

Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) analizuje komunikację wewnętrzną dyrektora generalnego OpenAI Sama Altmana w ramach dochodzenia mającego na celu ustalenie, czy inwestorzy firmy zostali wprowadzeni w błąd, podaje The Wall Street Journal, powołując się na swoje źródła.

W następstwie listopadowej decyzji zarządu OpenAI o zwolnieniu Altmana ze stanowiska dyrektora generalnego i usunięciu go z zarządu, organ regulacyjny zwrócił się do obecnych i byłych urzędników i dyrektorów OpenAI z prośbą o komunikację wewnętrzną, a w grudniu zwrócił się do OpenAI z żądaniem przedstawienia dokumentów – twierdzą ludzie.

Niecałe dwa tygodnie później Sam Altman powrócił na stanowisko dyrektora generalnego OpenAI. W ramach zawartego z nim porozumienia dokonano zmiany składu zarządu, do którego nigdy nie został powołany. Dwóch nowych członków zarządu zwróciło się do kancelarii WilmerHale o przeprowadzenie analizy okoliczności zwolnienia Altmana.

Oczekuje się, że dochodzenie WilmerHale zakończy się za kilka tygodni, a firma przedstawi analizę wydarzeń, które doprowadziły do ​​zwolnienia Altmana. Według poinformowanych źródeł dokument skupi się na sposobie, w jaki zarząd usunął Altmana ze stanowiska, a także reakcji najwyższego menedżera na rozwój wydarzeń.

Niektóre źródła podają, że pytania firmy zadawane przez prawników WilmerHale wydają się bardziej skupiać na wydarzeniach z listopada i roli zarządu, a nie na szerszej analizie stylu zarządzania Altmana na przestrzeni lat. Jednak jeden z rozmówców „The Wall Street Journal” powiedział, że prawnicy zadawali pytania w obu tematach.

Jak donosił dziennik The Wall Street Journal w listopadzie, w ramach zmian w kierownictwie, najwyższa kadra kierownicza OpenAI zaczęła otrzymywać pytania od organów regulacyjnych i organów ścigania, w tym prokuratorów federalnych z Manhattanu, w związku z oskarżeniami zarządu, że Altman nie był wystarczająco dostępny. Według źródeł śledztwo w tej sprawie jest nadal w toku.

Udostępnij ten artykuł